Siedząc w Radomsku koło jednego kesza zastanawiałam się z Basią i Tenią gdzie dalej pojedziemy. Zaczęłyśmy rozmawiać o Gidlach.
Oczywiście musiałyśmy zacząć głupio odmieniać nazwę Gidle i przekomarzać się czy jedziemy do Gidli, Gidel czy Gidlów...
Na nasze (nie)szczęście przechodził obok facet, który nam objaśnij jak się odmienia tą nazwę i .... zaczął nas nauczać. Bo przecież w Gidlach tak na prawdę nic nie ma tylko taki biały budynek....